Najnowszy Komentarz - A JUŻ SIĘ WYDAWAŁO…

Dotychczas, cały ten rok jest niezwykle trudny do „gry”. I nie dotyczy to jedynie rynku polskiego, ale praktycznie wszystkich głównych giełdowych parkietów. Jeżeli chodzi... Czytaj całość

Jacek Gaca dyrektor ds. inwestycji i produktu
08 Październik 2018
W OKOPACH

Od dłuższego już czasu nie zmienialiśmy składu naszego portfela UFK i nadal posiadamy 100% aktywów w bezpiecznych funduszach pieniężnych UFK. W ostatnim czasie powodów, naszym subiektywnym zdaniem, aby bronić kapitał jest co najmniej kilka.

Po pierwsze wojna celna na linii USA-CHINY, z różnym nasileniem w zależności od pomysłowości prezydenta Trumpa, jest ciągle aktualny temat. Ponad 10% spadku indeksu na giełdach chińskich.

Po drugie Turcja, jej problemy polityczne i gospodarcze, które przekładają się na zwiększone ryzyko inwestycyjne dla podobnych klas aktywów. Lokalna waluta (lira turecka), do dolara amerykańskiego straciła w ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad 60%.

Po trzecie Włochy i dojście do władzy populistycznego ugrupowania Ruch Pięciu Gwiazd i prawicowa Liga. Lekką ręką znaczne zwiększenie deficytu nie przeszło inwestorom niezauważone i już włoski indeks giełdowy znajduje się w okolicach rocznego minimum.

Po czwarte Getback. Pewnie wszyscy słyszeli o takiej spółce giełdowej, a pewnie niektórzy mogli boleśnie doświadczyć zarówno na obligacjach czy też akcjach windykatora.

Po piąte Altus TFI (i Bóg raczy wiedzieć jeszcze ile) zamieszanych bezpośrednio czy też pośrednio w aferę windykatora Getback „dziwne transakcje”. Sam fundusz odnotował spadek aktywów z 13 do 7 miliardów złotych a kurs na warszawskiej giełdzie spadł w ostatnich 3 miesiącach ponad 70%.

Po szóste BREXIT, zbliża się wielkimi krokami a porozumienia pomiędzy Londynem i Brukselą brak. Twarde lądowanie może okazać się bardziej bolesne niż się początkowo politykom brytyjskim wydawało. Tamtejszy indeks giełdy FTSE jest na pięciomiesięcznym minimum.

Po siódme Index Cenowy dla całego naszego szerokiego rynku ustanawia kolejne minima. Począwszy od marca 2017 do ostatniego piątku spadł o blisko 40%.

Po ósme rynek amerykańskich nieruchomości zaczyna łapać zadyszkę. Indeks nieruchomościowy opracowany przez Economic Cycle Research Institute, spadający od wiosny 2018, we wrześniu wygenerował bardzo poważny sygnał ostrzegawczy podobny do tego z 2009 roku. W dalszej kolejności niepokojące symptomy z rynku nieruchomości stanowią zagrożenie dla gospodarki i rynków finansowych.

Oczywiście można by tak jeszcze szukać, ale nie o to chodzi aby straszyć. Mamy obecnie trochę inną sytuację, niż w 2016 roku gdzie mieliśmy kilka bardzo negatywnych zdarzeń (referendum dot. Brexit, wybór na nowego Prezydenta Trampa). Z tą różnicą, że po każdej następnej, reakcja giełdy była coraz mniejsza (brak podaży). Zwykle bywa tak, że spadki (większe korekty) przychodzą nagle i ich przebieg jest gwałtowny. I tu pojawia się nasza rola, aby ustrzec przed spadkami, a jak tylko pojawi się szansa na wzrosty to trzeba być w blokach startowych.

"Do przerwy 0:1"

Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku, bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.