Najnowszy Komentarz - CŁA, CŁA, CŁA…

W poprzednim tygodniu zaszły okoliczności, które skłoniły nas do zmiany składu naszego portfela. Sprzedaliśmy UFK oparte o fundusze surowcowe i złoto. Obecnie posiadamy: 25%... Czytaj całość

Włodzimierz Liszewski prezes zarządu
23 Kwiecień 2018
DWIE WINDY

W ubiegłym tygodniu nie dokonaliśmy żadnych zmian na portfelu. Z grubsza rzecz ujmując nadal posiadamy w portfelu: UFK pieniężne 50%; UFK surowcowe 30% oraz UFK short 20% (fundusz zarabiające na spadkach WIG20, poza platformą AXA, gdzie tego rodzaju fundusze nie występują).

Jeżeli chodzi o indeks WIG20, w stosunku do którego posiadamy krótką pozycję (od przełomu lutego i marca) nic się nie zmieniło w ujęciu długoterminowym. Po osiągnięciu lokalnego dołka na poziomie 2200 (4 kwietnia), rozpoczęła się korekta wzrostowa spadków, zapoczątkowanych pod koniec stycznia. Nasz rynek z mozołem wspinał się na wyższe poziomy notowań zbliżając się do strefy pierwszego istotnego oporu w przedziale (2320:2340). Nie były to dynamiczne wzrosty potwierdzone większym obrotem, świadczącym o napływie nowego kapitału. Można odnieść wrażenie, że wzrost wynikał raczej z faktu cofającej się podaży. Nie widzieliśmy żadnego uzasadnienia do zamykania naszej pozycji „krótkiej”, zachowując dotychczasowy poziom obrony w okolicach średniej 200-sesyjnej (załącznik nr 1-czerwona średnia). Pod koniec sesji piątkowej nastąpiło odczuwalne tąpnięcie, co sprowadziło indeks największych spółek do poziomu 2298 na zamknięciu sesji. Takie zachowanie rynku w zasadzie wskazuje na zakończenie wzrostowej korekty. Oczywiście niczego nie przesądzamy, ale na dziś „stoploss” na czerwonej, opadającej  średniej wydaje się logicznym posunięciem. Można więc stwierdzić, że ta część portfela jechała w ostatnich dwóch tygodniach „windą w dół”, chociaż na koniec tygodnia okazało się, że w ujęciu tygodniowym WIG20 jednak spadł o -0,52%,  pomimo prób pokonania oporów.

11 kwietnia zdecydowaliśmy się na zakup wybranych UFK surowcowych, różnych w zależności od dostępności w poszczególnych produktach. W przypadku tych funduszy była to winda jadąca  w górę, co widać na załączonych wykresach dwóch przykładowych funduszy. Niebieskie strzałki to miejsca, w których składaliśmy zlecenia zakupu. W zasadzie już od kolejnej sesji, po złożonych zleceniach doszło do dość dynamicznych wzrostów, co finalnie przyczyniło się do wzrostu portfela, pomimo spadków na UFK short. Oczywiście nawet nie próbujemy odtrąbić żadnego sukcesu, bo za takowy można będzie dopiero uznać korzystne zamknięcie pozycji. Zawsze jednak jest przyjemniej, kiedy zaraz po zakupach następują wzrosty, a tak było tym razem. Opisywany w poprzednich komentarzach indeks surowcowy CRB nadal zmaga się z wieloletnim oporem w rejonach 200 punktów. Na zamknięciu sesji piątkowej poziom tego indeksu wyniósł 201,92. Na razie można mówić jedynie o naruszeniu oporu, ale układanka fundamentalno-techniczna wydaje się być całkiem korzystna. Nasilanie się obaw inflacyjnych, chociażby z powodu wzrostu cen ropy, wojna celna USA-Chiny, potencjalne sankcje na Iran,  praktycznie przesądzone podwyżki stóp procentowych w Stanach już na posiedzeniu czerwcowym, czy też osłabienie na rynkach akcyjnych,  stanowią swoistą mieszankę faktów, które mogą przesądzić o przepływie kapitałów właśnie w kierunku surowców. Oczywiście pierwsze naruszenie technicznych oporów może zaowocować na najbliższych sesjach korektą do wcześniejszych istotnych poziomów, ale jeżeli test zostanie zaliczony, spodziewamy się kontynuacji jazdy na wyższe piętra. Przeszkodą może być taniejące obecnie euro do dolara, co akurat nie jest korzystne dla rynku surowców. Pytaniem jak zwykle jest skala tego cofnięcia.

"Do przerwy 0:1"

Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku, bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.