Najnowszy Komentarz - CŁA, CŁA, CŁA…

W poprzednim tygodniu zaszły okoliczności, które skłoniły nas do zmiany składu naszego portfela. Sprzedaliśmy UFK oparte o fundusze surowcowe i złoto. Obecnie posiadamy: 25%... Czytaj całość

Jacek Gaca dyrektor ds. inwestycji i produktu
18 Lipiec 2018
CŁA, CŁA, CŁA…

W poprzednim tygodniu zaszły okoliczności, które skłoniły nas do zmiany składu naszego portfela.

Sprzedaliśmy UFK oparte o fundusze surowcowe i złoto.

Obecnie posiadamy: 25% UFK typu short ( poza AXA, gdzie nie są dostępne tego typu UFK ) oraz pozostałą część środków w funduszu pieniężnym ( 75 %), AXA 100% UFK pieniężne.

Głównym powodem takiej decyzji było jednostronne wprowadzenie przez administrację amerykańską ceł na towary sprowadzane z Chin, UE, Kanadę, Meksyk i Turcję. O ile wcześniejsze deklaracje ze strony prezydenta Trumpa traktowaliśmy jako element gry, mający na celu uzyskanie lepszej pozycji przetargowej przy stole, tak już wprowadzenie w życie (noc z 10 na 11 lipca) owych zapowiedzi to co innego. Niestety fakty, w przeciwieństwie do zapowiedzi, zaowocowały spadkami cen surowców, a tym samym wycen funduszy surowcowych. Doprowadziło to do wygenerowania się sygnałów sprzedaży, które przyjęliśmy na poszczególnych funduszach.

Jedno z przysłów mówi „kto mieczem wojuje ten od miecza ginie”. Oby nie. Ale trzeba w tym miejscu przypomnieć, że Chiny i reszta, nie zamierzają pozostać bezczynne i również zapowiadają wprowadzenie działań w postaci ceł odwetowych. Wnioski nasuwają się same. Pojawiło się ryzyko eskalacji w/w konfliktu, cios za cios. Jakie będą tego skutki, nie wiemy, ale już jakby to przerabialiśmy, na początku lat trzydziestych ubiegłego stulecia. Początkiem ówczesnego wielkiego kryzysu było wprowadzenie ceł na stal przez rząd USA. Tym razem wspomniane twarde czynniki fundamentalne, a nie techniczne ponownie obudziły obawy wśród analityków i inwestorów o spowolnienie w gospodarce światowej. Jeżeli one nie znikną, trudno się spodziewać, aby wyceny surowców ponownie powróciły do wzrostów. Potwierdza to niestety obraz indeksu surowcowego „Rogers” (załącznik nr1- wykres tygodniowy) Po sforsowaniu zielonej średniej 200-sesyjnej nastąpiła kontrolowana korekta i delikatny powrót do wzrostów w ubiegłych tygodniach. Przykładowo ceny ropy, po korekcie, osiągnęły ostatnio swoje maksimum w tej fali wzrostowej. Niestety ostatnia tygodniowa czarna świeca zanegowała potencjalny pozytywny scenariusz. Obecny rozkład sił widoczny na wykresie oznacza, że to „niedźwiedzie” ponownie zaczynają rozdawać karty. W takiej sytuacji, nie bez żalu, nie pozostało nam nic innego, jak zamknięcie pozycji w UFK surowcowych.

Rozczarowało nas również złoto, które klasycznie w okresach zawieruchy jest dobrym stabilizatorem portfela. Tym razem tak nie było, co również skłoniło nas do sprzedaży.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na UFK typu short (fundusz zarabiający na spadku indeksu). Mamy tu do czynienia z rozwiniętym trendem wzrostowym, widocznym na wykresie funduszu Ipopema Short (załącznik nr2), który spokojnie, z małymi korektami po drodze, zmierza na północ. Wsparciem są widoczne rosnące dwie średnie. Szybsza, 50-sesyjna-niebieska oraz wolniejsza 200-sesyjna-fioletowa. Dopóki przebiegają one poniżej wykresu funduszu, dopóty trend można uznać za wzrostowy, czyli nie ma powodu, aby zamykać pozycję w tym funduszu. Przy okazji ostatniej zmiany pozwoliliśmy sobie na powiększenie tej części portfela do 25%.

W najbliższej przyszłości prawdopodobnie możemy być świadkami wielu zawirowań, spowodowanych protekcjonistyczną polityką administracji USA. Stąd nasze działania raczej będą ostrożnie dopasowane do bieżącej sytuacji, tym bardziej, że zdecydowana większość funduszy, które mamy do dyspozycji znajduje się obecnie w trendach spadkowych.

/f/ROGERS TYGODNIOWY-20180713.PNG

/f/IPOPEMA SHORT-20180713.PNG

"Do przerwy 0:1"

Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku, bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.